„Sokrates objaśniał, kim jest wychowawca, odwołując się do przykładu akuszerki, która towarzyszy przy narodzinach. Jej zadaniem jest pomóc dziecku przyjść na świat. Podobnie jest z wychowawcą. Nie jest ani ojcem, ani matką dziecka. Nie daje życia, lecz otwiera drogę do świata. Trzymając się swojej roli, osiągnie cele dla innych nieosiągalne”.

Stowarzyszenie SIEMACHA
Zadaniem wychowawcy jest towarzyszenie człowiekowi w odważnym odkrywaniu świata. Wychowawca to ktoś, kto stawia młodego człowieka w obliczu nowych i trudnych wyzwań. Zabiera do miejsc, które sam wcześniej odwiedził. Otwiera na przeżycia, których sam wcześniej doświadczył. Godzi się na obcowanie z ryzykiem.

Wychowawca wprowadza w przestrzeń norm i zasad. Wie, jakie prawa rządzą narodzinami. Jest świadkiem znacznie większej liczby narodzin niż matka i ojciec. Wychowawca toruje dziecku drogę do świata. Także świat przygotowuje na jego przyjęcie. Gdy zaś ono stawia samodzielne kroki, nie waha się pozostawić go samego. Wie, że dziecko nie jest dla niego. Wychowawca, jak akuszerka, nie zatrzymuje się przy dziecku ani chwili dłużej niż to konieczne. Nie żąda spłaty zobowiązań ani nawet wdzięczności. Gdy narodzi się człowiek, odchodzi.