„Uczniowie profesora Kępińskiego wspominają, że wyznawał on prostą zasadę – potrzeba co najmniej 300 godzin osobistej rozmowy z pacjentem, aby nastąpiła wyraźna poprawa. To tak, jakby przez prawie rok rozmawiać z kimś przez godzinę dziennie. Poprawa rzeczywiście następowała”.

Stowarzyszenie SIEMACHA
O własnym wątpieniu, cierpieniu, chorobie czy utracie rozmawiamy najczęściej sami ze sobą. Dlaczego? Siebie mamy przecież zawsze pod ręką, mamy do siebie adres i zaufanie. Sposoby dialogu wewnętrznego są rozmaite. Sen może być jego ukrytą formą, a objaw chorobowy metaforą opisującą problem egzystencjalny. Dopiero wtedy, kiedy ten dialog nie wystarcza, udajemy się na zewnątrz samych siebie. Jedną z możliwych form rozmowy „zewnętrznej” jest psychoterapia, która jako sprawdzona metoda leczenia objawów i urazów psychicznych pomaga przezwyciężyć kryzys, odzyskać wpływ na funkcjonowanie psychiczne i dokonać znaczących zmian życiowych.

Droga do psychoterapii często się jednak wydłuża z powodu wstydu, uprzedzenia i lęku przed stygmatyzacją. Jesteśmy przekonani, że rozmowa może mieć wartość terapeutyczną – może budzić w drugim człowieku siłę, entuzjazm i witalność niezbędną do życia. Podczas każdego spotkania psychoterapeuci Krakowskiego Instytutu Psychoterapii starają się nie tylko wyprowadzić pacjentów z zakamarków wstydu, napiętnowania i wykluczenia, lecz także przekonać ich, że terapia jest prawem człowieka, który znalazł się w sytuacji kryzysowej.
1 % podatku close